Jakiś czas temu upolowałam jeden z nich podczas wyprzedaży- jest to Solution Express- Eye Stick- Fatigue Eraser, czyli po polsku wymazywacz zmęczenia w postaci sztyftu pod oczy.
Awaryjny sztyft, który zwalcza oznaki zmęczonych oczu. Błyskawicznie odświeża i intensywnie regeneruje skórę wokół oka. Wszystko to dzięki zawartości nawilżającego masła shea, pigmentów odbijających światło oraz dużej zawartości wody, zapewniającej świeżość skórze.
Kosmetyk ma postać białego, dosyć twardego sztyftu. Podczas kontaktu ze skórą robi się mokry i chłodny. Jest to strasznie śmieszne uczucie, które ciężko opisać i nie jestem w stanie porównać go do działania żadnego innego znanego mi kosmetyku. Producent pisze o cząsteczkach odbijających światło, ale powiem szczerze, że ciężko je zauważyć. Jeśli przyjrzycie się próbce sztyftu na zdjęciu to może uda Wam się zobaczyć delikatną perłową poświatę, ale weźcie pod uwagę, że rękę posmarowałam nim kilkukrotnie czego nie robię nanosząc preparat pod oczy. Zazwyczaj przejeżdżam nim dwukrotnie pod każdym okiem.
Sztyftu lubię używać szczególnie rano, kiedy na wpół śpiąc miziam się nim pod jednym i drugim okiem, mając nadzieję, że pomoże choć trochę moim opuchniętym od snu oczom i dzięki temu nie będę za bardzo straszyć ludzi po drodze, kiedy zaprowadzam córkę do przedszkola ;) Tak jak pisałam wyżej kosmetyk ten działa chłodząco i odświeżająco dzięki zawartości dużej ilości wody. Napina też delikatnie skórę wokół oczu. Nawilżenia nie zauważyłam, ale nie oczekuję tego od niego bo to już zadanie kremów pod oczy.
Podsumowując:
Kosmetyk uważam za fajny, ale absolutnie nie niezbędny gadżet. Lubię efekt chłodzenia i tej "mokrości" który zostawia pod oczami. Nie zauważyłam jakiegoś super działania i wymazywania zmęczenia (szczerze to nawet w to nie wierzę ;) Czasami używam go w ciągu dnia gdy spędzam dużo czasu przed komputerem, ale pod warunkiem, że nie mam zrobionego makijażu.
Czy kupie go ponownie?
Z tego co mówiła mi pani w Sephorze to seria ta jest wycofywana, więc pewnie trudno będzie go znaleźć. Podobno jego regularna cena to 85zł !!!!!! Nigdy w życiu bym tyle za niego nie zapłaciła. Kosztował mnie 15zł i za tyle jest ok.
Dla zainteresowanych skład: (trochę przerażający)
A oto co jeszcze jest/było dostępne z linii Express Solution:
![]() |
| Źródło: wypoczynet.pl |
Używałyście któregoś z tych cudaków?
Pozdrawiam :)



Ja swoje zmęczenie najchętniej wymazałabym zwykłym, długim snem, zwieńczonym wypoczynkiem. Kurczę, jak bardzo mi go ostatnio trzeba, ale niestety...
OdpowiedzUsuńO tak, sen to najlepszy wymazywacz zmęczenia :)
Usuńno ja na szczęście aż tak zmęczenia nie mam ale czasami się pokaże to korektorem bąć przykładam coś zimnego
OdpowiedzUsuńMiałam w domu taki z oriflame. Uczucie było fajne, jak przejechało się nim po oczach po przepłakanej nocy, na pewno było to kojące, jednak u mnie w ogóle nie zmniejszał opuchlizny. Lepszy efekt daje przyłożenie zimnej łyżeczki :P
OdpowiedzUsuńZimna łyżeczka faktycznie pomaga, najlepiej mieć 2-4 sztuk w lodówce :)
Usuńhaha! przecież te opakowania to jak ksero kosmetyków Anatomicals.. tylko teraz kto skopiował od kogo :)
OdpowiedzUsuńDobre pytanie ;)
UsuńBrzmi fajnie chociaz dla mnie jest on raczej zbedny ;-)
OdpowiedzUsuńTak jak napisałam, można go mieć, a można go nie mieć różnica niewielka :)
UsuńWłaśnie :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMnie by się przydało coś na opuchnięte oczy.
UsuńPs Przepraszam, że usunęłam tamten komentarz, ale mi wskoczyła literówka :)
Zimna łyżeczka, spróbuj :)
UsuńRównież nie wierzę w cudotwórcze możliwości tego typu kosmetyków ;) No i ta cena zdecydowanie przesadzona... Gadżet, nic więcej ;)
OdpowiedzUsuńOt co :)
UsuńMożesz mi odpisać na e-mail?
OdpowiedzUsuńZa tą cene, którą zapłaciłaś, ok. Za wyższą... Nie ma opcji :D
OdpowiedzUsuńDokładnie :) z ceną 85zł mocno przesadzili.
UsuńNie znam, ale chętnie bym spróbowała ;) Szczególnie w tej promocyjnej cenie :)
OdpowiedzUsuńW cenie regularnej nigdy bym tego czegoś nie kupiła :) ale za 15zł można spróbować. Może znajdziesz go gdzieś u siebie w Sephorze?
Usuńfajny ciekawy a cena przyzwoita ja lubir cudaki po doczy;]
OdpowiedzUsuńNiedługo wszystko będzie można "wymazać" ;))
OdpowiedzUsuń:) no, nie pomyślałam o tym ;) ale masz rację, że producenci coraz to nowe cuda wymyślają.
UsuńNie widziałam jeszcze takiego cudaka ;)
OdpowiedzUsuńfajna seria kosmetykow ze wgzleud na swietny design :DD :) ja juz mamt lye krmeow pod oczy i zaden nie dziala ;/
OdpowiedzUsuńwszystko zależy od tego czego oczekujemy od danego kosmetyku ;)
UsuńJa na szczęście jeszcze nie mam takiego problemu, ale zawsze jakieś rozjaśnienie cieni pomaga i wygląda się świeżej. ;-)
OdpowiedzUsuńkarolina-inspiracje.blogspot.com
ja go miałam i tak szczerze... nie widziałam efektu. Vichy ma chyba bardzo podobny produkt i tak samo " świetnie" działa.;)
OdpowiedzUsuńJa lubię ten chłodzący i mokry efekt po maźnięciu się nim pod oczami :)
Usuńnie miałam i nawet nie myślałam żeby coś takiego mieć ;) w cuda nie wierzę :)
OdpowiedzUsuńJa też w cuda nie wierzę, ale fajnie jest móc wypróbować takie cudaki :)i upewnić się, że faktycznie cudów nie ma ;)
UsuńDziwne jest to, opakowanie jakoś w ogóle nie kojarzy mi się z produktem pod oczy. Tak czy inaczej z tego co piszesz to faktycznie cudaczek.
OdpowiedzUsuńZa 15 zł warto byłoby wypróbować.
OdpowiedzUsuńRANY, sklad INCI jest straszny i naprawde drogo kosztuje w cenie regularnej....
OdpowiedzUsuńJezeli chodzi o odswiezenie i ukojenie okolic oczu to wielbie pod tym katem micel z Vichy, wstawiam go do lodowki lub zamrazarki a pozniej nasaczam platek na maxa i robie sobie oklad tak na 5/10 minut w zaleznosci od okolicznosci/mozliwosci. Taka metoda u mnie spisuje sie najlepiej + dobry krem pod oczy.
Szkoda, ze dobroczynnego dzialania snu nie sposob wsadzic w sztyft lub krem;) bo przydaloby mi sie regularnie:)
Nooo, skład trochę przeraża szczególnie jeśli za taki kosmetyk miałabym zapłacić 85zł :/
UsuńChętnie wypróbuję Twój patent z micelem :) dzięki.
A co do sn w sztyfcie :) to też bym chciała taki cudo :)
Mam nadzieje, ze bedziesz zadowolona:-)
Usuńnie wierze w takie działanie:)
OdpowiedzUsuńale bardzo lubie kosmetyki sephora
pierwszy raz słysze o takim czymś i raczej sie nie skuszę;)
OdpowiedzUsuńja nie, ale chętnie użyłabym ;D
OdpowiedzUsuńnatomiast regularna cena mnie przeraża ;P
Zastanawilam sie nad jego kupnem, jednak u nie kosztowal chyba wiecej okolo 49 zł:) smieszne ze u Ciebie az tyle mniej - za 15stke tez bym kupila:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kochana, u mnie był na wyprzedaży. Jakieś 2-3 tygodnie temu go kupowałam.
Usuńciekawy produkt:))
OdpowiedzUsuńSprawdz meila.
OdpowiedzUsuńza 15 zł bym capnęła.. i bym się myziała z przyjemnością :) za 85 już niekoniecznie..
OdpowiedzUsuńKupiłam podobny - chłodzący korektor w Rossmanie (Rival de Loop) za jakąś małą sumę. Tylko tam chłodzi metalowa kuleczka w rollerze, zaś sam korektor jest jasnobrązowy. I niby OK, bo kuleczka świetnie chłodzi, tylko że sam korektor ma tak płynną konsystencję, że niemal się wylewa. Więc lepiej nie przekręcać go do góry nogami i używać tylko samej kuleczki, np. po nałożeniu kremu pod oczy.
OdpowiedzUsuńPilnie potrzebuję czegoś do wymazania zmęczeniaa ..
OdpowiedzUsuńNiestety ostatnio nie bywam zbyt często w sklepach i nie mam okazji kupic sobie jakiegoś magicznego kosmetyku .. więc na razie zostaje mi korektor który .. hmm .. coś tam daje , ale niewiele ; )
Ciekawy, ale ja wolę wodę termalną z lodówki/kostki lodu :D
OdpowiedzUsuń85zł?!!! OMG.. nie kupiłabym. Ale gdybym miała dostać to z chęcią bym przetestowała :P
OdpowiedzUsuń