poniedziałek, 5 marca 2012

No patrz pani jaki cudak...czyli słów kilka o wymazywaczu zmęczenia

Dziś będzie o pewnym cudaku z linii Solution Express, która w sumie zawiera 4 produkty do zadań specjalnych, a ich wyłącznym dystrybutorem jest Sephora.
Jakiś czas temu upolowałam jeden z nich podczas wyprzedaży- jest to Solution Express- Eye Stick- Fatigue Eraser, czyli po polsku wymazywacz zmęczenia  w postaci sztyftu pod oczy.




Awaryjny sztyft, który zwalcza oznaki zmęczonych oczu. Błyskawicznie odświeża i intensywnie regeneruje skórę wokół oka. Wszystko to dzięki zawartości nawilżającego masła shea, pigmentów odbijających światło oraz dużej zawartości wody, zapewniającej świeżość skórze.


Kosmetyk ma postać białego, dosyć twardego sztyftu. Podczas kontaktu ze skórą robi się mokry i chłodny. Jest to strasznie śmieszne uczucie, które ciężko opisać i nie jestem w stanie porównać go do działania żadnego innego znanego mi kosmetyku. Producent pisze o cząsteczkach odbijających światło, ale powiem szczerze, że ciężko je zauważyć. Jeśli przyjrzycie się próbce sztyftu na zdjęciu  to może uda Wam się zobaczyć delikatną perłową poświatę, ale weźcie pod uwagę, że rękę posmarowałam nim kilkukrotnie czego nie robię nanosząc preparat pod oczy. Zazwyczaj przejeżdżam nim dwukrotnie pod każdym okiem. 


Sztyftu lubię używać szczególnie rano, kiedy na wpół śpiąc miziam się nim pod jednym i drugim okiem, mając nadzieję, że pomoże choć trochę moim opuchniętym od snu oczom i dzięki temu nie będę za bardzo straszyć ludzi po drodze, kiedy zaprowadzam córkę do przedszkola ;) Tak jak pisałam wyżej kosmetyk ten działa chłodząco i odświeżająco dzięki zawartości dużej ilości wody. Napina też delikatnie skórę wokół oczu. Nawilżenia nie zauważyłam, ale nie oczekuję tego od niego bo to już zadanie kremów pod oczy.

Podsumowując:   
Kosmetyk uważam za fajny, ale absolutnie nie niezbędny gadżet. Lubię efekt chłodzenia i tej "mokrości" który zostawia pod oczami. Nie zauważyłam jakiegoś super działania i wymazywania zmęczenia (szczerze to nawet w to nie wierzę ;) Czasami używam go w ciągu dnia gdy spędzam dużo czasu przed komputerem, ale pod warunkiem, że nie mam zrobionego makijażu.


Czy kupie go ponownie? 
Z tego co mówiła mi pani w Sephorze to seria ta jest wycofywana, więc pewnie trudno będzie go znaleźć. Podobno jego regularna cena to 85zł !!!!!! Nigdy w życiu bym tyle za niego nie zapłaciła. Kosztował mnie 15zł i za tyle jest ok.


Dla zainteresowanych skład: (trochę przerażający)





A oto co jeszcze jest/było dostępne z linii Express Solution:


Źródło: wypoczynet.pl


Używałyście któregoś z tych cudaków?



Pozdrawiam :)



48 komentarze:

  1. Ja swoje zmęczenie najchętniej wymazałabym zwykłym, długim snem, zwieńczonym wypoczynkiem. Kurczę, jak bardzo mi go ostatnio trzeba, ale niestety...

    OdpowiedzUsuń
  2. no ja na szczęście aż tak zmęczenia nie mam ale czasami się pokaże to korektorem bąć przykładam coś zimnego

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam w domu taki z oriflame. Uczucie było fajne, jak przejechało się nim po oczach po przepłakanej nocy, na pewno było to kojące, jednak u mnie w ogóle nie zmniejszał opuchlizny. Lepszy efekt daje przyłożenie zimnej łyżeczki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimna łyżeczka faktycznie pomaga, najlepiej mieć 2-4 sztuk w lodówce :)

      Usuń
  4. haha! przecież te opakowania to jak ksero kosmetyków Anatomicals.. tylko teraz kto skopiował od kogo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi fajnie chociaz dla mnie jest on raczej zbedny ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam, można go mieć, a można go nie mieć różnica niewielka :)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie by się przydało coś na opuchnięte oczy.
      Ps Przepraszam, że usunęłam tamten komentarz, ale mi wskoczyła literówka :)

      Usuń
  7. Również nie wierzę w cudotwórcze możliwości tego typu kosmetyków ;) No i ta cena zdecydowanie przesadzona... Gadżet, nic więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Za tą cene, którą zapłaciłaś, ok. Za wyższą... Nie ma opcji :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam, ale chętnie bym spróbowała ;) Szczególnie w tej promocyjnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W cenie regularnej nigdy bym tego czegoś nie kupiła :) ale za 15zł można spróbować. Może znajdziesz go gdzieś u siebie w Sephorze?

      Usuń
  10. fajny ciekawy a cena przyzwoita ja lubir cudaki po doczy;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Niedługo wszystko będzie można "wymazać" ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no, nie pomyślałam o tym ;) ale masz rację, że producenci coraz to nowe cuda wymyślają.

      Usuń
  12. Nie widziałam jeszcze takiego cudaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. fajna seria kosmetykow ze wgzleud na swietny design :DD :) ja juz mamt lye krmeow pod oczy i zaden nie dziala ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko zależy od tego czego oczekujemy od danego kosmetyku ;)

      Usuń
  14. Ja na szczęście jeszcze nie mam takiego problemu, ale zawsze jakieś rozjaśnienie cieni pomaga i wygląda się świeżej. ;-)

    karolina-inspiracje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. ja go miałam i tak szczerze... nie widziałam efektu. Vichy ma chyba bardzo podobny produkt i tak samo " świetnie" działa.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię ten chłodzący i mokry efekt po maźnięciu się nim pod oczami :)

      Usuń
  16. nie miałam i nawet nie myślałam żeby coś takiego mieć ;) w cuda nie wierzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w cuda nie wierzę, ale fajnie jest móc wypróbować takie cudaki :)i upewnić się, że faktycznie cudów nie ma ;)

      Usuń
  17. Dziwne jest to, opakowanie jakoś w ogóle nie kojarzy mi się z produktem pod oczy. Tak czy inaczej z tego co piszesz to faktycznie cudaczek.

    OdpowiedzUsuń
  18. Za 15 zł warto byłoby wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  19. RANY, sklad INCI jest straszny i naprawde drogo kosztuje w cenie regularnej....

    Jezeli chodzi o odswiezenie i ukojenie okolic oczu to wielbie pod tym katem micel z Vichy, wstawiam go do lodowki lub zamrazarki a pozniej nasaczam platek na maxa i robie sobie oklad tak na 5/10 minut w zaleznosci od okolicznosci/mozliwosci. Taka metoda u mnie spisuje sie najlepiej + dobry krem pod oczy.

    Szkoda, ze dobroczynnego dzialania snu nie sposob wsadzic w sztyft lub krem;) bo przydaloby mi sie regularnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, skład trochę przeraża szczególnie jeśli za taki kosmetyk miałabym zapłacić 85zł :/
      Chętnie wypróbuję Twój patent z micelem :) dzięki.

      A co do sn w sztyfcie :) to też bym chciała taki cudo :)

      Usuń
    2. Mam nadzieje, ze bedziesz zadowolona:-)

      Usuń
  20. nie wierze w takie działanie:)
    ale bardzo lubie kosmetyki sephora

    OdpowiedzUsuń
  21. pierwszy raz słysze o takim czymś i raczej sie nie skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja nie, ale chętnie użyłabym ;D
    natomiast regularna cena mnie przeraża ;P

    OdpowiedzUsuń
  23. Zastanawilam sie nad jego kupnem, jednak u nie kosztowal chyba wiecej okolo 49 zł:) smieszne ze u Ciebie az tyle mniej - za 15stke tez bym kupila:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, u mnie był na wyprzedaży. Jakieś 2-3 tygodnie temu go kupowałam.

      Usuń
  24. za 15 zł bym capnęła.. i bym się myziała z przyjemnością :) za 85 już niekoniecznie..

    OdpowiedzUsuń
  25. Kupiłam podobny - chłodzący korektor w Rossmanie (Rival de Loop) za jakąś małą sumę. Tylko tam chłodzi metalowa kuleczka w rollerze, zaś sam korektor jest jasnobrązowy. I niby OK, bo kuleczka świetnie chłodzi, tylko że sam korektor ma tak płynną konsystencję, że niemal się wylewa. Więc lepiej nie przekręcać go do góry nogami i używać tylko samej kuleczki, np. po nałożeniu kremu pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Pilnie potrzebuję czegoś do wymazania zmęczeniaa ..
    Niestety ostatnio nie bywam zbyt często w sklepach i nie mam okazji kupic sobie jakiegoś magicznego kosmetyku .. więc na razie zostaje mi korektor który .. hmm .. coś tam daje , ale niewiele ; )

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy, ale ja wolę wodę termalną z lodówki/kostki lodu :D

    OdpowiedzUsuń
  28. 85zł?!!! OMG.. nie kupiłabym. Ale gdybym miała dostać to z chęcią bym przetestowała :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze te pozytywne i te z konstruktywną krytyką :) Jeśli zostawiasz komentarz jako użytkownik anonimowy- podpisz się proszę imieniem lub nickiem.
Proszę o nie zostawianie komentarzy mających na celu promowanie swoich stron i blogów, będę je usuwać.